Posted by admin | Posted in Informacje | Posted on 13-05-2009
O co tak naprawdę chodzi w świetnej taktyce jaką jest RUSH na wroga? Oczywiście nie wszyscy o niej wiedzą, chociaż podejrzewam, że większość się z nią spotkała, chociaż niekoniecznie umie ją nazwać. Rush to z angielskiego pośpiech, szybkość. Więc jak już się pewnie domyślacie „zrushowanie” kogoś polega na szybkim ataku i nie pozwoleniu wrogowi na rozbudowę czy jakiekolwiek inne działania mające na celu zwycięstwo. Są różne techniki rushów, nie jestem w stanie wymienić wszystkich. Podstawowa metoda to rush po kilku minutach gry jak największą liczbą podstawowych jednostek na czele z bohaterem nadającym się do tego. Typu wróżbita, łowca demonów, rycerz śmierci czy arcymag. Oczywiście jeżeli wróg również nie próżnował i budował wojsko to mamy przerąbane. Zawsze łatwiej się bronić niż atakować, pamiętajcie. Drugim sposobem jest nieustanne męczenie przeciwnika swoim bohaterem, któremu zazwyczaj nie dosyłamy nawet wsparcia. Jednak nie jest to typowy rush. Jest to tak zwane hero-rush, w bazie nie budujemy niewiadomo jakich ilości wojska, lecz szybko ulepszamy bazę, aby mieć szybciej lepsze jednostki. Jeżeli przeciwnik szybko nas nie zaatakuje to ma naprawdę krucho- właśnie przed tym atakiem ma mu przeszkodzić siejący panikę w bazie bohater. No i jest oczywiście jeszcze inna taktyka rushowania, tak lubiana przez orków. A mianowicie tower-rush.
Wysyłamy bohatera i kilku robotników, budujemy wierze, dosyłamy wojsko. I nie pozwalamy przeciwnikowi wyjśc z bazy. Jeżeli mamy wystarczająco wieżyczek, aby nie puściły wojska wroga to nawet możemy pójść creepować bohaterem, zawsze jakiś exp się przyda. Taktyka jest niesamowicie denerwująca, niemało osób wyrywa sobie włosy po przegraniu takiego meczu. Tower-rusherzy często są z tego powodu wyzywaniu, gdyż nikt tej taktyki nie lubi – a raczej nikt nie lubi w taki sposób przegrywać.
Bardzo fajna strona:)